Inspiracje i ciekawostki

Czas dla siebie – dzień z „pa!”

Powiedz „pa!”

Nadchodzi kolejny taki moment, że zwyczajnie masz dość. Przez ostatnie miesiące dzielnie spinałaś się, nie uległaś atakom paniki, histerii czy napadom przesadnej kontroli. Czułaś się jak gotujący czajnik, który zaraz eksploduje. Czasem może i dochodziło do wybuchu. A może to w ogóle nie leży w twojej naturze, może nawet nie zdajesz sobie sprawy z napięcia, jakie odcisnęło na tobie ślad w minionych korona-tygodniach. Bez względu na to, czy dyktuje ci to nadmiar zgromadzonych emocji czy też zdrowy rozsądek – czas na mały przerywnik. Po małym „mitycznym” rytuale oczyszczania twarzy, który wynikał z podobnych potrzeb, przyszedł czas na inną odsłonę: POLEMIKA radzi – weź sobie dzień Z PA!

Zwykłe SPA opiera się na osiąganiu efektu zdrowotnego za pomocą wody (łac. Salus Per Aquam), dzień ZPA natomiast polega na oczyszczaniu się poprzez odniesienie do wszystkich czterech żywiołów. Jednak warunkiem koniecznym jest umiejętność powiedzenia „pa!” rodzinie, pracy, dodatkowym obowiązkom i nadgodzinom. Oczywiście choćby tylko na jeden dzień, na mały poranek lub dłuższe popołudnie. Pa! telefonie, pa! komputerze. Czasem wystarczy bezcenna godzina, oby tylko wszyscy się w końcu wynieśli – ci fizycznie obecni i ci wirtualni – i zostawili cię wreszcie samą… Och, prawdziwie wolny umyśle i odprężone zmysły, przybywajcie!

Porządek żywiołów

Mówimy „pa!”, zamykamy drzwi, zatrzaskujemy laptopa, ale zanim przymkniemy na moment oczy na zaległą drzemkę, dobrze jest przygotować sobie plan postępowania zgodny z rytmem i ciężarem żywiołów: ziemi, wody, ognia i powietrza. Oczywiście możesz zdać się na własną pomysłowość w tym zakresie i na przykład skupić się na oczyszczaniu umysłu i na relaksacji w duchu tylko jednego z tych pierwiastków.

Co będzie Ci potrzebne? Zawieszenie pośpiechu, dobre nastawienie do siebie i umiejętność spowolnienia. Tego, co umila atmosferę: świecy, pachnących olejków lub soli do wykorzystania z wodą, książki, filmu, może opaski na oczy, odkładanych na taką chwilę kosmetyków, koca, poduszki, odpowiedniej muzyki i ulubionego napoju (wody, herbaty, kawy, wina…)

ZIEMIA

Niektóre z nas tak mają, że zanim w ogóle przejdą do etapu odpoczynku, muszą ogarnąć przestrzeń wokół siebie, często pozostawioną w nieładzie przez uchodzące w pośpiechu dzieci lub inne zwierzęta. I bardzo dobrze, ponieważ warto, chociaż symbolicznie, zacząć od kontaktu z rzeczami materialnymi, nawiązując w ten sposób komunikację z żywiołem Ziemi. Nie mają to być oczywiście gruntowne porządki, raczej lekkie oczyszczenie otoczenia. Sprzątanie siebie zaczynamy od odzyskiwania i aranżacji przestrzeni tak, żeby czuć zmianę w jej jakości, wyglądzie, ustawieniu. Pozostań w kontakcie z przenoszonymi i przygotowanymi przedmiotami, poczuj w dłoniach ich ciężar, fakturę, jakie są w dotyku. Przez moment skup na nich uwagę. Zmysłem Ziemi jest właśnie dotyk.

Jeśli masz ogródek, możesz zamiast ustawiania przedmiotów poświęcić kilka chwil na jego plewienie, może na przesadzanie roślin, ale nie przesadnie, żeby ten czas własny nadmiernie się nie skurczył. To także jest relaks i mocne osadzenie w rzeczywistości, ugruntowanie w niej własnego ciała. Możesz przygotować także posiłek na późniejszy etap oczyszczania się. (I ewentualnie otworzyć butelkę wina.)

WODA 

Kiedy Twoje stopy już są świadome podłoża, a ręce przedmiotu, czas na ogromnie, totalnie relaksujące doświadczenie – kontakt z wodą! Napełnij wannę, weź energetyzujący prysznic lub przygotuj kąpiel dla stóp. Wszystko to w oprawie zapachów ulubionych kosmetyków i aromatycznych dodatków. Kilka kropel olejku czy pachnąca sól uczynią z tych ablucji wyjątkowe doznanie. Dodajmy do tego uspokajający dźwięk płynącej i pluskającej wody, a twoje zmysły będą prawdziwie utulone. (Wino, o ile już znajduje się w twoim kieliszku, także jest płynem.)

Woda jest związana z uczuciami i emocjami, daj im się w tej kąpieli uwolnić i upłynnić, a myśli niech swobodnie krążą. To jest Twój moment na wyłączenie się, na oczyszczenie z wszystkiego, co ci nie służy. Nie myśl przez przypadek o relacjach w pracy, lepiej przymknij oczy i kołysz się, choć to nie są fale. Zmycie z siebie zmęczenia plus odprężenie – kamień milowy na drodze ku regeneracji!

A ponieważ woda łączy się ze zmysłem smaku, zadbaj o to, żeby zjeść coś wyjątkowego, co sprawi ci niecodzienną przyjemność. Zamów sobie ulubione danie albo przygotuj posiłek wcześniej, abyś teraz skupiła się tylko na smakowaniu. (I napij się do tego herbaty lub wina.)

OGIEŃ

Na etapie nawiązywania kontaktu z żywiołem ognia nie zalecamy zapalania ogniska na środku pokoju. Ewentualnie możesz rozpalić w kominku, ale zdecydowanie najlepsze będzie wykorzystanie w tym celu świec. Czy trzeba kogoś przekonywać, jak bardzo wzbogacony jest nastrój miejsca, jeśli ożywi się je płomieniem świecy? Ogień reprezentuje witalność i chęć do działania, zatem, jeśli właśnie nie ucięłaś sobie drzemki po posiłku, otulając się szczelnie kocykiem, możesz się podnieść do akcji.

Włączyłaś swoją ulubioną płytę czy playlistę i nogi same podrygują? To jest właśnie idealny moment, żeby zatańczyć! Daj się ponieść i kompletnie się uwolnij! (Może z lampką wina). Zmysłem ognia jest wzrok, czyli, jak się domyślasz, pora na relaks podczas miłej lektury czy oglądania filmu. Nic nie stoi także na przeszkodzie, żebyś pozostała przy wpatrywaniu się w płomień.

POWIETRZE

A do tej grupy aktywności warto dołączyć te związane z ostatnim żywiołem – Powietrzem, gdyż obydwa z Ogniem przenikają się nawzajem. Jeśli sięgnęłaś po muzykę, przenosi się ona w powietrzu. Twoja książka czy serial angażują intelekt i wyobraźnię, zaś zmysł węchu kieruje nas w stronę aromaterapii – użycia i rozkoszowania się pachnącymi kosmetykami, olejkami i woskami.

Możesz położyć się z opaską na oczy i po prostu zanurzyć w chwili. Jesteś tylko ty i jesteś teraz. Nie wybiegaj myślami w żadną ze stron. Zapach i dźwięk, jeśli dobrze dobrane, działają na bardziej subtelnym poziomie, głęboko odprężając i przynosząc oczekiwanie ukojenie zmysłów.

Powrót

Nadchodzi jednak moment, kiedy trzeba zakończyć ten piękny proces z akompaniamentem czterech żywiołów z „pa!”. Ale nawet jeśli działasz spontanicznie, a nie krok po kroku, tak czy owak oczyszczasz i regenerujesz ciało, umysł i duszę, zrzucasz niepotrzebny balast napięcia.

Czasem konieczność każe nam wybrać wersję przyspieszoną, tylko na jedną godzinę, w czasie której, jak w pigułce, bierzesz pachnącą kąpiel/prysznic, nalewasz lampkę wina, zapalasz świece, po czym natychmiast je gasisz, bo zniecierpliwiona i głodna rodzina już dzwoni do drzwi. Otwórz im z uśmiechem i z „pa!” na ustach.

Produkty Polemiki - kosmetyki

Kosmetyki Polemika – sprawdź! (kliknij w obrazek)

DGL dla Polemika Kosmetyki Naturalne, 11.06.2020