Inspiracje i ciekawostki, O nas

Czy można prościej?

Prostota. Jak to ująć najprościej? „Prosto” oznacza „przed-stać”, iść przed siebie i trzymać się, jak wypada człowiekowi, w postawie wyprostowanej. Wybitny językoznawca Aleksander Brückner w Słowniku etymologicznym języka polskiego słowo „prosty” określa mianem jednego z „prasłów”. Prasłowo to takie, które jest niemal identyczne we wszystkich językach słowiańskich. Niezwykle inspirujące jest przyglądać się słowu, którego znaczenie płoży się w korzeniach dziejów naszej kultury.

Zatem prostota w życiu jest taką ulgą, jaką czujemy, gdy możemy już ściągnąć obcasy. Jest wtedy, gdy zakładamy jednokolorowy lub harmonijnie skomponowany kolorystycznie t-shirt i nie dostajemy oczopląsu.

Dokładny skład Hydrofilnego masła oczyszczającego -> kliknij na zdjęcie.

Doświadczenie prostoty dane jest nam wtedy, gdy zwyczajnie nie czujemy żadnego wewnętrznego i zewnętrznego przymusu. Nie jesteśmy napompowaną bańką mydlaną, my jesteśmy samym czystym powietrzem. Doznajemy równowagi, która prowadzi nas na poziomie emocjonalnym, społecznym, a nawet ekonomicznym.

NIENASYCENIE

Życie na przymusie to jak chodzenie pod rękę z wampirem. Nigdy nie wiadomo, kiedy poczuje chętkę, żeby nas pociągnąć i wyssać z nas energię. We współczesnym społeczeństwie ustalił się model doskonalenia, rozumiany nie w kontekście rozwoju osobistego, ale jako „polepszanie” statusu, tego co już mamy, a co samo w sobie, obiektywnie mogłoby być wystarczające. Nie porzucaj ambicji, za to uważnie przyjrzyj się swoim praktykom. Wyszedł nowy model smartfona, więc muszę go mieć. Koleżanka z pracy ma wciąż nowe torebki, a ja cały czas tylko jedną. Nie mogę przecież przejść obojętnie obok promocji, wyprzedaży i okazji. Nie jest tego wszystkiego za dużo? Nigdy! Co robię z nadmiarem rzeczy? Tu nastaje cisza…

Konsumpcjonizm jest napędzany reklamami, mechanizmami chęci posiadania i wiecznym nienasyceniem. Tego głodu nie da się tak łatwo zaspokoić, bo zawsze pojawi się coś nowego, co warto mieć i kolejne przedmioty staną się obiektem westchnień, wkraczamy na kolejny próg i kolejny. Strata przedmiotu jest traktowana jak ogromna życiowa porażka. Czyli jednak zakupy, pracoholizm i inne niezdrowe zachowania na poziomie „chciejstwa” są podstawowym źródłem nadmiaru, a ten stanowi przeciwieństwo prostoty. Jeśli chcesz ten niekończący się strumień powstrzymać, musisz wsłuchać się w swoje rzeczywiste potrzeby, a nie pozostawać konstruktem podatnym na społeczne podszepty, działanie mediów, zazdrość sąsiadów czy afiszowanie się celebrytów.

NEOMINIMALIZM

Czego ci duszyczko potrzeba? Aby się przekonać, należy pozbyć się wszystkiego i zamieszkać w beczce jak Diogenes, ojciec minimalizmu. Oczywiście wcale nie musisz tego robić, ale możesz sobie wyobrazić, jak się żyło temu starożytnemu mędrcowi i pomyśleć, co tak naprawdę jest niezbędne do prowadzenia szczęśliwego i udanego życia. Stąd nie tylko w sztuce, ale i w życiu społecznym pojawił się w XX wieku trend zwany neominimalizmem, który można nazwać dobrowolnym wyborem prostoty.

Zwolennicy neominimalizmu upraszczają życie pozbywając się z niego zbędnych przedmiotów i praktyk, ograniczając dobra potrzebne do satysfakcjonującego życia do niezbędnego minimum. Może nawet natknęliście się na listę 100 najbardziej potrzebnych przedmiotów, a może spis 100 zbędnych rzeczy. Neominimaliści chętnie dzielą się przepisami na radykalne zmiany, ale podają przy tym zbiór korzyści, jakie może przynieść uproszczone życie.

ZMIANA NAWYKÓW

Aby być na dobrej drodze ku tej pożądanej naturalności, równowadze i prostocie, należy zabrać się za… porządki. Przede wszystkim musisz pozbyć się z domu zbędnych przedmiotów, nadmiarowych ubrań, gadżetów i innych zakłócających wizualnie przestrzeń rzeczy. Korzyścią będzie nie tylko łatwość sprzątania, ale także spokój wewnętrzny odczuwany w oczyszczonym pomieszczeniu.

Należy dobrze planować swój czas i gospodarować nim, stawiając na jakość spotkań, a nie ilość. Niech chwile spędzane z bliskimi znajdą się na szczycie listy priorytetów i niech znajdą się też tam momenty na rozwój osobisty. Zamiast gorączkowych akcji – chodź spokojnie, to wpłynie dobrze na twoje zdrowie. Za ograniczeniem konsumpcji idzie praktyczna korzyść ekonomiczna – nie ulegając impulsom i mając większą kontrolę nad wydawaniem pieniędzy, możemy lepiej oszczędzać. Jeśli dodasz do tego brak przymusów, odczujesz radość z działania i wreszcie uzyskasz większą świadomość własnych, prawdziwych, niezbywalnych potrzeb. A z tego wynika jedynie wolność…

Jeśli wydaje ci się, że nie potrafisz sam dokonać tak dużych zmian w swoich nawykach, sięgnij po metodę Jamesa Cleara, który proponuje zmiany małymi kroczkami, pozwalające na zerwanie ze starymi nawykami i budowanie nowych niemal atom po atomie (patrz książka „Atomowe nawyki”).

W przyszłym tygodniu rusza sprzedaż koszulek “czy można prościej?”. Kliknij na zdjęcie, aby przejść do sklepu.

PROSTO JAK POLEMIKA

A dlaczego o tym piszemy? Przyjrzyj się linii naszych kosmetyków naturalnych, spójrz na skromny i wyważony projekt i wygląd opakowań. Zauważ, że Polemika to niewielka liczba produktów, za to o szerokim spektrum działania. Kosmetyki dla każdego, bo mające na celu służyć w najlepszy sposób nie tylko twojej skórze, ale także dbać o skórę twojej rodziny. Masło, peeling-maska i krem, które starczają na długo, ponieważ są niezwykle wydajne, a ich skład jest prosty i jasno opisany. Kosmetyki Polemiki powstały specjalnie po to, abyś mogła i mógł czerpać z niesamowitych właściwości dobroczynnych składników pochodzących w niemal 100% z natury. Polemika zadała sobie to pytanie – „czy można prościej?” i nieustająco dokonuje tych samych wyborów. Stawia na szacunek do Ziemi, na działanie skuteczne, nieskomplikowane i proste, na sięganie do źródeł, a przede wszystkim na troskę o potrzeby twojej skóry i samopoczucie, aby podarować należną ci przestrzeń, lekkość i uważność w naturalnym rytmie życia i świadomej pielęgnacji.

DGL dla Polemiki, 27. sierpnia 2020