Porady

Jak żyć lokalnie?

Pamiętasz, co się działo zimą? Tęskniliśmy za gorącym słońcem i gwarantowaną pogodą, a skóra była przesuszona, spragniona witaminy D… Jeśli nawet nasze myśli krążyły gdzieś daleko, snuliśmy plany wakacyjne o egzotycznych wakacjach w niebiańskich sceneriach, rzeczywistość dość ostro nas potraktowała – sama natura zaoferowała nam prztyczka w nos, wszystkich równo sprowadzając do pionu. Zatem nie, tego lata nie polecieliśmy do ciepłych krajów. Możemy tupać, możemy narzekać, ale musimy też odebrać prawdziwą lekcję pokory. Głowa do góry i patrzmy pozytywnie! Jeszcze więcej, otwórzmy oczy na to, co wokół i blisko. Dobra wiadomość będzie taka, że hamak można zawiesić zarówno między dwiema palmami, jak i dwiema jabłoniami. A może już dawno o tym wiesz!

Polemika to polska marka kosmetyków naturalnych, a nasza Matcha pochodzi konkretnie z Japonii. Co więcej, reszta surowców z bogatych w składniki odżywcze roślin wyrosła w miejscach o najlepszych dla nich warunkach wzrostu. Mimo to i właśnie dzięki naszej pieczołowitości w doborze najlepszych składników w zasięgu globalnym, jesteśmy świadomi wagi promowania i rozgłaszania roli myślenia lokalnego. Bo warto zacząć od tego co bliskie i proste.

Miejsce i ludzie

Kierowanie swojej uwagi na konkretne punkty przestrzeni posiada wiele zalet. Nie widzimy już tylko czubka swojego nosa, bo o wiele więcej możliwości rozpościera się w najbliższym i dalszym sąsiedztwie. Być może wiesz, że warunkiem przemiany przestrzeni w miejsce jest twój stopień zaangażowania się w nią. Ile razy będąc w nowym miejscu usiłowaliśmy zapamiętać nową drogę? Jak się ona niesamowicie dłużyła! Po zdobyciu pewnej małej praktyki (na przykład przejściu się trzy razy) przestrzeń się już oswaja, czyli czyni się swoją, a droga podejrzanie skraca. Budując sobie nowy styl życia bazujący między innymi na lokalności, nie zapominajmy, że najpierw wszystko musimy oswoić, aby stało się dla nas zwyczajnie łatwiejsze. Przygotowujmy się krok po kroku.

Wiecie, że kupując zestaw naszych kosmetyków otrzymujecie w prezencie płócienną torbę? Jest idealna na zakupy. Kliknij w obrazek!

Robimy zakupy w ulubionej piekarni. Wspieramy miejscowych rolników i kupujemy warzywa od nich. Ukazujemy poparcie dla inicjatyw lokalnych, działaczy, kooperatyw wpływających na funkcjonowanie twojej okolicy, na jej wygląd. Wybieramy sklepy i usługi, za którymi stoją konkretni ludzie, budujemy swój mały patriotyzm i tożsamość miejsca. Nie zapominaj powiedzieć „Dzień dobry!” i uśmiechnąć się. Działa cuda.

Czy wpadłeś kiedyś na pomysł stworzenia bardziej spersonalizowanej mapy swojej okolicy? Można tam zaznaczyć, gdzie sklep Społem, zakład pana Mirka, warzywniak na rogu lub targowisko w środę. Łatwiej też zauważyć, kiedy pewne miejsca znikają, a co jeszcze bardziej doniosłe, pozostając w kontakcie z ludźmi, niektóre miejsca można ocalić przed zamknięciem, przeniesieniem czy innymi niepożądanymi zmianami. W kontaktach społecznych tkwi siła oparta na dobrej woli, pozytywnym nastawieniu i braku uprzedzeń. Oraz, oczywiście, na współpracy!

Prostota w kontaktach

A jak nie czas wolny spędzony w domu, to gdzie? Wakacje oznaczają podróże i chyba nie trzeba się powtarzać, że w tym roku również lepszym wyborem jest urlop w kraju. Jednak wojaże, nawet te mniejsze, nie pozwalają na pełne odnalezienie się w mieście czy przyrodzie i skazują nas na tymczasowość. Sposób w jaki nawiążemy relacje, czy też się wyizolujemy, zależy od nas.

Przekonaliśmy się, chyba każdy na własnej skórze, że utrudniona codzienność spod znaku koronawirusa stała się małą próbą zwolnienia tempa życia i przyjrzenia się temu, co naprawdę niezbędne. Dla niektórych oznacza to porzucenie „przebarokizowanego” życia i zatrzymanie się na chwilę, przesiadka z auta na rower…Warto urządzić wtedy wycieczki w siebie, nakierowane na wewnętrzny wzrost, oraz lokalne, po okolicy, aby zasłużyć, być może, na dumny tytuł „patrioty lokalnego”.

To nie koniec konsekwencji, bo bezradność wobec „zarazy” dotyczy wszystkich w takim samym stopniu, wobec czego uwrażliwiła nas na drugiego człowieka. Z maseczką czy już bez, powinniśmy być wrażliwi na krzywdę żywych istot.

Może zdarzyć się i tak, że panicznie unikamy konfrontacji, jakiejkolwiek, z innym człowiekiem. Nie lubimy. Na co dzień zmuszeni do przebywania pod jednym dachem z bliskimi, musieliśmy zadbać o swoje relacje, tak je naprawiając, żeby nie zwariować. Tak, to może podziałać mobilizująco na rozwiązywanie „lokalnych” problemów.

Ale czy to znaczy, że mamy już nie patrzeć w szerszej perspektywie i powinniśmy żyć tylko na własnym podwórku, chociaż uważnie obserwując sąsiadów? Nieee. Pozostańmy zawsze otwarci i czyńmy minimum dla uzyskania maksimum efektu, małymi czynami. Zajmijmy się oswajaniem swojego miejsca na Ziemi, żeby czuć się rzeczywiście jej częścią. Może już to czujesz, bo nadchodzą nowe czasy, które będę wymagały od nas nowego, bardziej świadomego bycia i działania w świecie.
Zawsze możesz dokonać wyboru. Czy można prościej?

 

DGL dla Polemiki, 6.08.2020