Oblicza kobiecości

Oblicza kobiecości #10 – Ciao Basia

Ciao Basia – trend reasercherka, właścicielka marki biżuteryjnej i chodząca inspiracja. Jej profil na Instagramie to jedno z najbardziej kolorowych i optymistycznych miejsc w sieci. Dziś pytamy Basię o jej pielęgnacyjne rytuały i trendy na nadchodzący sezon. 

 

Otwarcie deklarujesz swoją miłość do Italii – czy jest coś w pielęgnacji (a może w sposobie bycia) Włoszek, co Cię zachwyciło? 

Jeśli chodzi o ich sposób bycia to zachwyca mnie dosłownie wszystko. Nic nie daje mi takiej radości i szczęścia jak obserwowanie ich w codziennych sytuacjach. Kocham to, że Włoszki są sobą, zawsze. Mają swój unikatowy styl, nie odmładzają się na siłę i żyją trochę w myśl zasady Dolce Far Niente.

 

Czy tak jak z ubiorem lubisz też eksperymentować z makijażem? Wyraziste usta i kolorowe oko to coś dla Ciebie? 

To ciekawe, bo akurat w tej kwestii stawiam na naturalność. Kolorowego oka nie nosiłam chyba od czasów studniówki, ale w przypadku szminek mam większą otwartość, zdarza mi się faktycznie poszaleć z fuksją czy czerwienią 🙂

 

Jak oceniasz styl z polskich ulic? Jesteśmy jako Polki zachowawcze czy może zaczynamy eksperymentować? 

Myślę, że przez lata był dość bezpieczny, teraz dynamicznie zaczyna się to zmieniać. Wystarczy spojrzeć nawet na to, w jaki sposób polskie marki i polscy projektanci podchodzą do swoich kolekcji. Z bezpiecznych szarości i klasycznych granatów idą w stronę pasteli czy nasyconych barw.

 

Od czego zacząć kolorową rewolucję w swojej szafie? Co poleciłabyś osobie, która ma garderobę wypełnioną bezpiecznymi, czarnymi outfitami? 

Od inspiracji, zdecydowanie od inspiracji. Najłatwiej znaleźć jakieś zestawienie kolorystyczne, które najmocniej do nas przemawia (nie mówię tu o gotowym outficie – to może być np. nasz ulubiony obraz, czy paleta znaleziona na pintereście 🙂 ) Warto też je dawkować na początku, żeby się nie zrazić, bo dla osób noszących neutralne kolory może to być spory przeskok.

 

Co Cię inspiruje do działania? 

Ludzie i kolory! Dla mnie to są największe inspiracje. Uwielbiam spędzać czas na rozmowach ze znajomymi w realu bądź sieci. Na instragramie wciąż poznaję nowe, kreatywne osoby, z którymi wymieniam się doświadczeniami i spostrzeżeniami na różne około modowe tematy. Z kolorami mam tak, że ja się śmieje, że po prostu je przyciągam. Staram się mieć otwartą głowę i zwracać uwagę na wszystkie kolorowe szczegóły, którymi się otaczam.

 

Śledzenie trendów i wybiegów to Twoja codzienność. Czego możemy spodziewać się w najbliższym sezonie? Czy tej wiosny znudzimy się domowymi, wygodnymi ubraniami czy może zostaniemy w dresie na dłużej? 🙂 

Każdy nowy etap przynosi nowe zmiany. Tak będzie i tym razem. Nie powiem, że całkowicie porzucimy loungewear, bo trendy, które odpowiadają na potrzeby komfortu dużo łatwiej się adaptuje i z nimi dużo trudniej się rozstaje, ale ten sezon będzie obfitował w sporą dawkę modowego szaleństwa. W miarę upływu czasu, kiedy porzucimy bezpieczne domowe oazy i możliwości pozwolą nam wracać choć w małym stopniu do poprzedniego życia, zapragniemy nosić tę radość na sobie. Będzie kreatywnie i kolorowo!

 

Twój kosmetyczny must have.

Mam ich sporo, ale jednym z nich jest oczywiście Hydrofilne masło oczyszczające z matchą od Polemiki 🙂

 

Połysk czy mat?

Zdecydowanie połysk!

 

Jak wygląda Twoja rutyna pielęgnacyjna? Stawiasz na minimalizm czy bliżej Ci do wieloetapowości? 

Kiedyś był to minimalizm. Teraz tak jak w przypadku mody jest to maksymalizm! Nauczyłam się wieloetapowej pielęgnacji i już się z nią nie rozstanę. Myślę, że przyszło mi to z wiekiem, kiedyś stawiałam na makijaż, teraz zdecydowanie na pielęgnację. Oczyszczanie, tonizowanie, krem, serum – jest tego sporo, ale zawsze staram się nie robić tego na ostatnią chwilę, tylko dać sobie faktycznie ten czas i traktować to jako rytuał.

 

Rytuał, który pozwala Ci zwolnić i zrelaksować się po pracowitym dniu.

Co do rytuałów to wciąż uczę się tego work-life balance. Przychodzi mi to dość trudno, ale staram się w ciągu dnia robić coś dla siebie. Czasami jest to spacer, czasami jazda rowerem, a gdy tego potrzebuję to godzina z kanapą i netflixem. Wyznaję zasadę, że wszystko trzeba robić w zgodzie ze sobą.

 

Urodowa porada, która zmieniła Twoje przyzwyczajenia? 

Mniej znaczy więcej!

 

 

 

Odpowiadała: Ciao Basia 

Pytała: Weronika Kwiatkowska