Jak nasze otoczenie wpływa na nasze samopoczucie?

Coraz krótsze dni i zimne wieczory sprawiły, że więcej czasu spędzamy w domu. Wraz z pożegnaniem lata pojawiła się jesienna chandra, a większość z nas marzy o tym, żeby zakopać się pod kocem z ciepłą herbatą. Obniżony nastrój, o ile nie jest spowodowany czymś poważniejszym np. depresją, można pokonać domowymi sposobami. Nie bez znaczenia pozostaje otoczenie, w jakim przebywamy. Podpowiadamy, jak stworzyć swoją przestrzeń na długie, jesienne wieczory.

Mieszkanie gotowe na jesień

Nowy sezon wymaga nowych działań. Spokojnie – nie musisz planować remontu i domowych rewolucji. Wystarczy kilka rozwiązań, które sprawią, że Twoje mieszkanie stanie się przytulną oazą. Zacznij od światła. Nastrojowe świeczki i kolorowe lampiony mogą stać się kolejnym źródłem oświetlenia, a jednocześnie pomogą zbudować nastrój we wnętrzu. Sięgnij także po tekstylia. Grubsze poszewki na poduszki oraz polarowe koce, nie tylko ocieplą atmosferę, ale staną się praktycznym elementem wyposażenia. Nie bój się także radykalnych kroków w kontekście pożegnania z latem. Zapakuj w kartony wakacyjne ubrania i dodatki. Jeśli funkcjonujesz na małej powierzchni – poczujesz różnicę. Wyniesienie zbędnych gadżetów na strych lub do piwnicy da Ci przestrzeń na zbudowanie jesiennego wystroju.

Zapachy, które wpływają na poprawę nastroju

Gdy przestrzeń zostanie oczyszczona ze zbędnych przedmiotów – czas na detale! Zapachy mogą mieć zbawienny wpływ na nasze samopoczucie. Aromaterapia jest jedną z gałęzi medycyny niekonwencjonalnej, a konkretne zapachy mają udowodnione działanie w walce z różnymi dolegliwościami. Rumianek, geranium, szałwia oraz lawenda mają działanie antydepresyjne. Aromat lawendy, kwiatu pomarańczy oraz róży mogą ukoić nerwy. Podobny efekt dają aromaty drzew iglastych.

Olejki eteryczne, świece zapachowe, kadzidła – istnieje wiele sposobów na to, aby w domu zagościła przyjemna woń. Rozwiązaniem może być także przygotowanie domowych perfum, które nadadzą domowym tekstyliom pięknego zapachu. Które rozwiązanie jest najlepsze? Na to pytanie nie ma odpowiedzi. Każda metoda, która pozwoli zbudować w domu przytulną atmosferę, jest właściwa.

Pachnąca nowość od marki Polemika

Domowa aromaterapia może skutecznie poprawić nastrój i atmosferę w domu. Tym bardziej nie możemy się doczekać nadchodzącej premiery! Już na dniach w naszym sklepie pojawi się nowy produkt, który pomoże zbudować we wnętrzach wyjątkowy nastrój. Nuty zapachowe dobieraliśmy z myślą o wrażliwych nosach – nowość stanie się przyjemnym tłem i idealnym towarzyszem jesiennych wieczorów. Obserwujcie nasze social media – pachnąca premiera już wkrótce!

Masło Shea – 5 rzeczy, które warto o nim wiedzieć

Masło Shea, znane również z francuskiego jako masło Karite, lub Butyrospermum Parkii (tę nazwę znajdziemy w składach kosmetyków) ma wiele rewelacyjnych właściwości. Dlaczego warto go używać i jakich efektów się spodziewać? Zapytaliśmy o to zaprzyjaźnioną kosmetolog – Ewelinę Prusinowską. Przygotowała dla nas listę 5 ciekawostek, które warto wiedzieć o Maśle Shea. 

 

Prosto z Afryki!
Idealny składnik kosmetyków naturalnych pochodzi z Afryki!
Masło Shea pozyskuje się z pestek drzewa Shea, drzewa masłowego. Drzewo Shea jest rośliną dziką, owocuje po 20 latach od zasadzenia oraz tylko co 2-3 lata. Wytwarza rocznie ok. 20 kg owoców, zbieranych ręcznie przez kobiety, z czego produkuje się ok. 1,5 kg masła.

Forma płynna

Masło Shea ma formę twardego masła, które pod wpływem ciepła rąk rozpuszcza się do formy płynnego oleju. Ma jasnożółte zabarwienie i bardzo delikatny, ledwo wyczuwalny zapach.

Must have dla suchej skóry

Masło Shea jest emolientem, to znaczy, że otula naszą skórę i zapobiega nadmiernemu parowaniu wody z naskórka. Jest rekomendowane do każdego rodzaju skóry. W przypadku skóry suchej lub atopowej wspomaga w naprawie, działa przeciwzapalnie i uszczelniająco. Badania wykazały, że masło Shea użyte w przypadku skóry atopowej daje efekt o tej samej skuteczności jak produkt powszechnie stosowany, będący prekursorem ceramidów (substancji uszczelniających naskórek).
Mimo swojej olejowej konsystencji świetnie sprawdzi się w pielęgnacji skóry tłustej, trądzikowej. Nie zatyka porów, nie działa komedogennie. Działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie i sprzyja szybszemu gojeniu się ran.
Wykorzystuje się je nie tylko w pielęgnacji skóry twarzy, ale również ciała, ust, włosów oraz w kosmetykach na okolicę oka. 

Źródło cennych składników
Bogactwo Masła Shea zaskakuje! Co w nim znajdziemy?

  • witaminę A i E, które działają odmładzająco, antyoksydacyjnie. 
  • fitosterole o właściwościach wygładzających, uszczelniających naskórek, barierę hydrolipidową, wygładzających zmarszczki, działających przeciwzapalnie i łagodząco; 
  • polifenole, które działają antyoksydacyjnie, ochronnie na skórę, niwelują niszczące działanie wolnych rodników; 
  • katechiny, które działają antybakteryjnie, przeciwwirusowo, zapobiegają rozwojowi infekcji; –
  • pochodne kwasu cynamonowego wspomagające skórę podczas ekspozycji na promieniowanie UV i działające przeciwzapalnie.

Kulinarne popisy

Zanim trafiło na światowy rynek kosmetyczny, masło Shea było wykorzystywane przez mieszkańców Afryki w pielęgnacji skóry oraz… w kuchni. Tradycyjnie masła używa się jako dodatku do potraw oraz do smażenia. Wzmacnia zapach i smak potraw, chociaż samo w sobie ma delikatny, prawie niewyczuwalny smak.

 

Masło Shea w kosmetykach Polemika

O wspaniałym działaniu Masła Shea można opowiadać sporo. Właśnie dlatego zdecydowaliśmy, że musi się znaleźć w naszych kosmetykach. Gdzie można je znaleźć? Masło gości w składach trzech naszych produktów – w Przeciwstarzeniowym kremie pod oczy z efektem rozświetlenia, Hydrofilnym maśle oczyszczającym do twarzy, oraz Peelingu – masce oczyszczająco-rozświetlającej do twarzy. To jeden z wielu powodów, dla którego warto sięgać po nasze kosmetyki.

 

 

 

 

Rozkwitaj! Nowa kampania marki Polemika.

Nadchodząca jesień to nie jest dobry czas na zmiany. Krótkie dni, spadek energii, deszczowa aura – to okoliczności, które nie sprzyjają życiowym rewolucjom. 

Z drugiej strony – kiedy jest właściwy moment, żeby wywrócić poukładane życie do góry nogami? Zawsze znajdzie się obok ktoś, kto ma większe kompetencje. Ktoś, kto w naszych oczach jest lepszy, mądrzejszy, bardziej pewny siebie. 

A gdyby tak naprzeciw okolicznościom, nie zważając na to, co dzieje się wokół – rozkwitać? Mimo że nadchodzi jesień. Pomimo że metryka staje się coraz mniej przychylna. Iść do przodu, we własnym tempie, na przekór temu, co mówią inni. 

Gdy pierwszy raz usłyszałam historię Agnieszki, właścicielki marki Polemika, zobaczyłam w niej kobietę, która nie boi się zawalczyć o swoje i pójść za głosem serca. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że ona nie widziała w sobie tej bohaterki. Tak już mamy jako kobiety – regularnie mogłybyśmy odbierać medale i ordery za umniejszanie sobie i niedocenianie własnych osiągnięć. Czas wypisać się z tej drużyny. 

Marka Polemika powstała z potrzeby serca i chęci zmian – zarówno w swoim życiu, jak i na rynku kosmetycznym. Nikt nie mógł dać potwierdzenia, że się uda i że to zadziała. Pozostało podjąć ryzyko. Historia marki jest idealnym przykładem na to, że gdy mimo strachu robimy pierwszy krok, świat zaczyna działać z nami ku dobremu. Pojawiają się ludzie, pomysły, sprawy zaczynają nabierać tempa. Tak było i w tym przypadku.

Rzeczy nie wydarzyły się same. To efekt pracy, nieprzespanych nocy i odważnych decyzji. Decyzji o rozkwitaniu, mimo że logika mogłaby podpowiadać zupełnie coś innego. „Zostań w bezpiecznej pracy, nie wychylaj się, nie kombinuj”. Dziś, oglądając się za siebie, ciężko uwierzyć w niektóre scenariusze. To tylko umacnia w poczuciu, że jako kobiety jesteśmy silniejsze niż mogłoby nam się wydawać. Dajemy radę częściej, niż mogłybyśmy się spodziewać. 

Pomimo nadchodzącej jesieni.

Strachu.

Upływu kolejnego roku.

Wątpliwości.

Niesprzyjających okoliczności. 

Rozkwitaj.

 

Niacynamid pod lupą. Dlaczego warto szukać go w składzie kosmetyków?

Niacynamid, zwany również nikotynamidem, jest rozpuszczalną w wodzie formą witaminy B3, która znana jest także jako PP. W ostatnim czasie stał się bardzo popularnym i pożądanym składnikiem – sprawdźmy dlaczego.

Niacynamid to bardzo uniwersalny składnik, który świetnie sprawdza się przy każdym rodzaju skóry. Korzyści z jego działania będą miały zarówno skóry normalne, starzejące się, mieszane, tłuste, atopowe, z trądzikiem pospolitym, różowatym czy melazmą.
Brzmi zbyt piękne, aby było to prawdziwe?

Niacynamid w pielęgnacji antiaging

Niacynamid jest antyoksydantem – redukuje wolne rodniki i stres oksydacyjny, które przyczyniają się do procesu starzenia się skóry. Chroni naszą skórę przed negatywnymi skutkami promieniowania UV, a nawet jest w stanie redukować rumień wywołany ekspozycją na promieniowanie słoneczne.
Dodatkowo niacynamid pozytywnie wpływa na produkcję kolagenu i elastyny oraz obniża aktywność metaloproteinaz (enzymów degradujących kolagen i elastynę). W badaniach klinicznych wykazano zmniejszenie głębokości zmarszczek i linii, przebarwień, ziemistości skóry, wyrównanie struktury skóry, obkurczenie porów, zwiększenie elastyczności i nawilżenia. Przecież to właśnie tego szukamy w produktach, które mają zatrzymać proces starzenia.

Niacynamid w pielęgnacji przeciw przebarwieniom

Pigment w skórze powstaje na skutek transferu melaniny z melanosomów (komórek, które produkują melaninę-pigment) do keratynocytów (komórek naskórka). Niacynamid blokuje transfer pigmentu, dając efekt wyrównania kolorytu i redukcji przebarwień. To z kolei sprawia, że skóra wygląda na rozświetloną i świeżą. Świetnie sprawdza się również w przypadku melazmy.

Niacynamid jako składnik pielęgnujący barierę hydrolipidową

Regularne używanie tego składnika zwiększa syntezę ceramidów, sfingolipidów, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych czy cholesterolu w skórze. Składniki te są niezbędne do utrzymania prawidłowego poziomu nawilżenia skóry. Uszczelniają one barierę hydrolipidową, przestrzenie między komórkami, ograniczając ucieczkę wody z naskórka, ale również tworzą barierę chroniącą naszą skórę przed światem zewnętrznym. Mamy tu na myśli czynniki drażniące, smog oraz alergeny. Zadbanie o ten aspekt zmniejsza ryzyko występowania podrażnień, rumienia czy nadwrażliwości skóry.

Niacynamid w pielęgnacji skóry trądzikowej

Składnik działa przeciwzapalnie, porównywalnie do klindamycyny (antybiotyku), ale bez ryzyka wystąpienia oporności bakterii. Powoduje zmniejszenie wydzielania sebum, a uszczelnienie bariery hydrolipidowej i zwiększenie nawilżenia skóry, dodatkowo wzmacnia ten efekt.
Wykazuje działanie bakteriostatyczne na Cutibacterium Acnes czyli bakterie, które rozwijają się w sebum skóry trądzikowej.
Z racji swojego antyoksydacyjnego działania – zapobiega utlenianiu się skwalanu, który z kolei przyczynia się do pogorszenia stanu skóry trądzikowej.

Niacynamid – zastosowanie w praktyce

Jest to witamina rozpuszczalna w wodzie, zatem można dodać ją zarówno do toniku, serum, kremu czy produktu do mycia skóry. W kosmetykach Polemika znajdziesz go w Antyoksydacyjnej mgiełce tonizującej.

Warto połączyć go także z kwasem hialuronowym. W efekcie można spodziewać się jeszcze większego nawilżenia skóry. Cery trądzikowe pokochają połączenie niacynamidu i cynku, a skóry z przebarwieniami docenią mieszankę niacynamidu z retinolem.

Z czym lepiej nie łączyć tej substancji? Niacynamidu nie powinno się stosować równolegle z kwasami. Są to produkty, które wykazują działanie w różnych pH, więc nie ma sensu stosować ich po sobie. Możemy natomiast nałożyć kosmetyk z niacynamidem rano, a kosmetyk z kwasami – wieczorem.
Nie należy stosować niacynamidu z witaminą C w formie kwasu askorbinowego. Można jednak sięgnąć po inne formy witaminy C np. tetraizopalmitynian askorbylu.

Jakie stężenie wybrać? Unikajmy wysokich stężeń niacynamidu. Nie zawsze duże stężenie oznacza lepsze efekty. W przypadku niacynamidu, duże stężenia (>5%) zwiększają ryzyko podrażnień, natomiast już w małym stężeniu możemy uzyskać rewelacyjne efekty na skórze.
Właśnie dlatego w składzie toniku zadbaliśmy o równowagę – użyliśmy delikatnego stężenia niacynamidu, które nie niesie ze sobą ryzyka podrażnień, jednak na tyle wysokiego, aby uzyskać zadowalające efekty na skórze. Zresztą – warto się o tym przekonać sięgając po naszą Antyoksydacyjną mgiełkę tonizującą.

Dobrej nocy! Kilka słów o wieczornych rytuałach.

Na rynku regularnie pojawiają się produkty, które zostają okrzyknięte „kosmetycznym must have”. Rzuciliśmy okiem na listę kosmetycznych odkryć i jesteśmy przekonani, że brakuje na niej rytuału, który jest wart więcej, niż kremy z najwyższej półki. Sen, bo o nim mowa, to prawdziwy pielęgnacyjny hit. Nie mamy na myśli tylko i wyłącznie dobrego samopoczucia, które przejawia się później szerokim uśmiechem i błyskiem w oku. Sen to niezbędny element troski o nasz organizm i najprostszy sposób, żeby o siebie zadbać. 

 

Akcja: regeneracja

Nasz organizm podczas snu wcale nie odpoczywa. Brzmi ironicznie? Już tłumaczymy. Cykl dobowy człowieka został zaprojektowany w taki sposób, aby nasze ciało miało czas na ważne procesy. Usuwanie toksyn, produkcja melatoniny i kolagenu, przebieg intensywnego procesu antyoksydacyjnego – nasz organizm ma długą listę zadań do wykonania, warto dać mu czas i przestrzeń, żeby zdążył je odhaczyć. 

Nie bez znaczenia jest fakt o której godzinie kładziemy się spać. To właśnie między godziną 23:00 a 3:00 w nocy w naszym ciele zachodzą ważne procesy. W tym czasie w komórkach zachodzą procesy regeneracyjne, mięśnie rozluźniają się oraz uwalnia się hormon odpowiedzialny za odnowę naskórka. Może zamiast wizyty u kosmetyczki warto zaplanować czas na sen? 

Senne rytuały pielęgnacyjne

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie odpisywał na maile w łóżku. Takie praktyki to dokładne zaprzeczenie tego, czego potrzebuje nasz organizm. Niebieskie światło, które jest wytwarzane przez urządzenia elektroniczne, utrudnia produkcję melatoniny w organizmie. Scrollowanie przed snem to wysyłanie jasnego sygnału do organizmu, że jeszcze nie czas na odpoczynek. Musi czuć się nieco skonsternowany, gdy układamy się do snu kilka minut później. 

Jak przygotować skórę do odpoczynku? Zdecydowanie rekomendujemy dokładny demakijaż. To kluczowy czynnik w walce o zadbaną cerę oraz obowiązkowy element, który pomaga skórze wchłonąć dobroczynne składniki z kremów, które nakładamy przed snem. Aby wyciszyć organizm warto także stworzyć własne rytuały. Jednym z naszych ulubionych jest automasaż jadeitową płytką. To skuteczny sposób na relaks po długim dniu i moment na wyrównanie oddechu. Dodatkowo masaż płytką gua sha poprawia owal twarzy i elastyczność skóry. Regularne używanie płytki działa przeciwzmarszczkowo, ujędrniająco i przywraca skórze blask. Bez wątpienia efekty wieczornego rytuału będzie widać za dnia! 

 

Zoom na otoczenie 

Nie bez znaczenia jest miejsce, w którym wypoczywamy. Przyjemne materiały, odpowiednio dobrana poduszka, wygodny materac – to detale, których nie warto pomijać. Bogata oferta produktów na rynku pozwala znaleźć rozwiązanie, które pomoże nam się zrelaksować. Warto zwrócić uwagę na propozycje polskiej marki berke., która zgodnie z zasadami zrównoważonego projektowania tworzy meble w zgodzie z naturą. 

Wskazane jest również przeanalizowanie sypialnianego otoczenia – zadbaj o właściwą wentylację otoczenia i wyeliminowanie światła oraz hałasów. Tego typu detale mają ogromny wpływ na jakość wypoczynku. 

Zdarza się, że w pogoni za nowościami zapominamy o prostych rozwiązaniach, jakie oferuje nam natura. Godziny spędzone w łóżku to nie fanaberia, ale podstawowa potrzeba naszego organizmu. Szybko może się okazać, że niezarywanie nocy przyniesie naszemu ciału więcej korzyści, niż godziny spędzone u fizjoterapeuty i na lekcjach jogi. Szkoda by było nie sprawdzić, prawda?

 

Kwas hialuronowy – kosmetyczny must have?

Kwas hialuronowy stał się bardzo popularnym składnikiem i można znaleźć go w wielu kosmetykach. Jego nazewnictwo może być mylące, bo kwasem jest tylko z nazwy. Tak naprawdę to wielocukier.  Nie wykazuje właściwości drażniących czy złuszczających, a nawilżające, przeciwzmarszczkowe, antyoksydacyjne i wiele innych. Jedna cząsteczka kwasu hialuronowego jest w stanie związać około 250 cząsteczek wody! Dodatkowe właściwości są zależne od jego rodzaju, a konkretnie – wielkości cząsteczki.

Rodzaje kwasu hialuronowego

Kwas hialuronowy jest polimerem, czyli upraszczając – łańcuchem tych samych składowych, połączonych ze sobą w różnych ilościach. Dlatego jego rodzaje możemy podzielić ze względu na wielkość cząsteczki: wysokocząsteczkowy,  niskocząsteczkowy i oligocząsteczkowy (ultra niskocząsteczkowy).

Kwas hialuronowy wysokocząsteczkowy

Ze względu na swoją dużą masę nie wnika w skórę, ponieważ jest większy niż przestrzenie komórkowe. Pozostaje na powierzchni skóry jako ochronny film, zmniejszając ryzyko podrażnień czy kontaktu z czynnikami drażniącymi. Redukuje odparowywanie wody przez naskórek, daje efekt natychmiastowego wygładzenia i napięcia skóry oraz zwiększa stopień przenikania innych substancji w głąb skóry. Dodatkowo działa przeciwzapalnie i immunosupresyjnie. Jego efekt jednak trwa tak długo, ile pozostaje na skórze – czyli do najbliższego mycia.

 

Kwas hialuronowy niskocząsteczkowy

W przeciwieństwie do wysokocząsteczkowego, ma on krótszy łańcuch i niższą masę, dzięki czemu wykazuje zdolność do przenikania warstwy rogowej naskórka. Nawilża głębsze warstwy naskórka i zwiększa jego elastyczność oraz przenikanie innych składników. W jego obecności, komórki warstwy rogowej lekko pęcznieją, co daje efekt napięcia i wygładzenia skóry.

 

Kwas hialuronowy oligocząsteczkowy (ultra niskocząsteczkowy)

Jest to najmniejsza forma kwasu hialuronowego. Ma zdolność przenikania aż do skóry właściwej. Zapewnia efekt długotrwałego nawilżenia, nawet po umyciu skóry. Wspomaga naprawę uszkodzonych komórek, poprawia elastyczność skóry oraz jej grubość – wpływa na syntezę włókien kolagenowych i elastynowych, spłyca zmarszczki. 

 

Który rodzaj jest najlepszy ?
Najlepsze jest połączenie każdego z rodzajów. Synergia działania da nam najskuteczniejszy i najtrwalszy efekt. 

Hydrofilne masło

Jak używać kwasu hialuronowego ?

Jest to składnik, który da nam wiele korzyści zarówno  w pielęgnacji porannej, jak i wieczornej. Cera sucha i dojrzała w szczególności doceni jego właściwości o poranku. Pod wpływem kosmetyku z kwasem hialuronowym, komórki naskórka lekko pęcznieją, dając efekt napięcia i wygładzenia skóry. Przynosi to również korzyści wizualne i dobrze współgra z makijażem. 

Jaki produkt wybrać?

Mimo wspaniałych właściwości kwasu hialuronowego, nie ma sensu używać produktów, które mają w składzie tylko kwas hialuronowy. Jest on humektantem, więc owszem, zwiąże wodę, natomiast bez obecności emolientów ta woda bardzo szybko wyparuje, dając efekt odwrotny do zamierzonego. Najefektywniej będzie on działał w kosmetykach o różnorodnym składzie, zawierających zarówno substancje wiążące wodę, jak i te okluzyjne, emolienty – przytrzymujące wodę na skórze.

 

W którym kosmetyku znajdę kwas hialuronowy?


W naszym kremie pod oczy, toniku, antyoksydacyjnym kremie oraz masce. Cenimy sobie właściwości tego składnika i wykorzystujemy każdą wielkość cząsteczki, aby uzyskać jak najlepszy efekt pielęgnacyjny.