Stężenia składników w kosmetykach – czy warto zwracać na nie uwagę?

Świadomość klientów w zakresie składów kosmetyków stale rośnie. Bardzo nas to cieszy, bo wywiera to swego rodzaju presję na producentach. Poczucie, że konsumenci patrzą na ręce, sprawia, że na rynku jest coraz mniej przestrzeni na kosmetyki słabej jakości. 

Z drugiej strony, kto z nas ma czas, żeby godzinami studiować składy i porównywać ze sobą produkty. Dodatkowo ograniczona wiedza o surowcach i brak kierunkowego wykształcenia sprawiają, że w ostatecznym rozrachunku musimy w pewnym stopniu zaufać producentowi. 

Mimo to, jak bumerang wracają do nas pytania odnośnie dokładnych stężeń konkretnych składników w kosmetykach. Brak informacji na ten temat na opakowaniu nie jest próbą jej zatajenia. Czas powiedzieć to głośno – stężenie podane na opakowaniu w żadnym stopniu nie odzwierciedla intensywności działania produktu. Dużo zależy od użytej technologii i składników pomocniczych. Jedną z naszych flagowych wartości jest transparentność, dlaczego w takim razie zdecydowaliśmy nie podawać informacji o stężeniach?

 

1. Więcej nie znaczy lepiej. W świecie kosmetycznym regularnie pojawiają się mody na konkretne składniki. Klientki w poszukiwaniu „must have sezonu” przeszukują drogerie, a część z nich wierzy, że im wyższe stężenie, tym lepszy efekt. To prosta droga do podrażnień, uczuleń i innych problemów skórnych. Przykładem może być niacynamid, który swoje maksymalne działanie osiąga w stężeniu 4%. Mimo to na sklepowych półkach można znaleźć kosmetyki ze składnikiem o stężeniu 10%. Stężenie retinolu dla osoby zaczynającej przygodę z tym składnikiem, powinno oscylować w granicach 0,25%. Wydaje się mało, prawda? Jednak retinol jest na tyle intensywnym składnikiem, że już w tej ilości może wywołać skuteczny efekt, a co wrażliwsze skóry mogą doświadczyć podrażnienia.

 

  1. Przemyślana technologia to klucz do sukcesu. Samo stężenie nie odzwierciedla realnego działania produktu. Wielokrotnie niższe stężenie z przemyślaną technologią, która wspiera przenikanie, będzie działać intensywniej. To kolejny argument, żeby zaufać producentowi i doświadczeniu pracowników laboratorium, którzy miesiącami pracują nad docelową formułą. 

 

  1. Skład produktu > stężenie. Warto pamiętać, że substancje inne, niż składnik aktywny np. substancje tłuszczowe w kosmetyku z kwasem, będą ograniczać jego aktywność. Co to oznacza w praktyce? Składnik z dużym stężeniem może się słabo wchłaniać, więc nie należy oczekiwać spektakularnego efektu. 

 

  1. Synergia działania. Nawiązując ponownie do technologii kosmetyku, warto pamiętać, że niektóre składniki lepiej działają w kooperatywie niż solo np. witamina C + krem z filtrem. Takich przykładów jest wiele – warto zaufać producentowi i  laboratorium, w którym dany kosmetyk powstaje. Także w naszym zespole pracuje wielu specjalistów, aby stworzyć jak najlepszy produkt. Ich działania są następnie potwierdzone badaniami.

 

Podsumowując, zwracanie uwagi na składy kosmetyków to dobry trend, a rosnąca świadomość konsumencka wpływa na wyższe wymagania odnośnie jakości. To kierunek, który może zaprowadzić całą branżę w lepsze miejsce. Mimo to, brak specjalistycznej wiedzy i wypatrywanie informacji o stężeniach może być zgubne. Brak szczegółowych informacji to nie zła wola producenta. To tajemnica receptury, a konkretne stężenia składników są poparte badaniami naukowymi i konsultowane z wieloma specjalistami. Jak zatem sprawdzić wysokość stężenia i jego skuteczność? Najlepiej w praktyce – efekty działania kosmetyków mówią same za siebie.

 

Jak dbać o ciało? Porady na 8 najczęstszych problemów skórnych.

O pielęgnacji skóry twarzy powstało już wiele artykułów. Większość z nas ma świadomość, w jakie kosmetyki warto zainwestować i jakich składników szukać. Jak wygląda temat pielęgnacji skóry ciała?

Skóra na ciele, tak samo jak na twarzy, może mieć problemy. Co więcej, tak samo jak twarz – starzeje się.

Jak powinna wyglądać prawidłowa pielęgnacja skóry ciała?

  1. Delikatne mycie. Warto zrezygnować ze standardowej formy – mydła. Znacznie lepiej sprawdzą się olejki i emulsje myjące. Są one delikatniejsze dla skóry, nie powodują wysuszenia.
  2. Pielęgnacja ukierunkowana na potrzeby. Określ, jakie są indywidualne potrzeby i wymagania skóry Twojego ciała i dopasuj do nich odpowiednie składniki aktywne. Jak to zrobić, podpowiadamy w dalszej części artykułu. 
  3. Peeling. Raz na jakiś czas złuszczaj martwą warstwę naskórka, aby balsamy do ciała skuteczniej wnikały w skórę.
    balsam do ciała

Problemy skórne nie dotyczą tylko twarzy. W przypadku niedoskonałości czy wysypki, szybko szukamy rozwiązań, które pomogą ukoić skórę. A jakie są najczęstsze potrzeby skóry na ciele

  1. Przesuszenie. Z pewnością zauważyłaś ten problem, szczególnie w okolicy łydek. Skóra bywa sucha, łuszczy się, naskórek czasem wygląda na biały – to oznaka mocnego przesuszenia. To początek dalszych trudności. Skóra sucha jest bardziej skłonna do podrażnień, a suchy naskórek ma większą przepuszczalność, co w konsekwencji może powodować wnikanie niepożądanych substancji w głąb skóry. Aby uszczelnić barierę skórną, a jednocześnie pozbyć się nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia, warto sięgnąć po nasz balsam. Obecne są w nim różnorodne składniki, które są odpowiedzią na powyższe problemy skórne. Co kryje się za składem balsamu

Gliceryna, skwalan (naturalny składnik ochronnego sebum), triglicerydy, betaina, oleje, woski i masła: kameliowe, tucuma, wosk ze skórki borówki, olej meadowfoam, olej z nasion słonecznika oraz różnego rodzaju fermenty pożytecznych bakterii, jako wsparcie mikrobiomu skóry – ferment Bacillus. Wielokierunkowe działanie różnorodnych składników zapewnia nawilżenie na dłużej.

 2.   Podrażnienie – skóra sucha jest skłonna do podrażnień, bo utraciła swoją barierę ochronną. Oprócz składników nawilżających i natłuszczających, rewelacyjnie sprawdzi się tutaj zawarty w balsamie pantenol i alantoina – naturalne składniki kojące i uspokajające skórę, które działają przeciwzapalnie.

 3. Świąd – występujący często przy skórze atopowej, alergicznej, ale również mocno przesuszonej. Przeciwświądowo, poza składnikami nawilżającymi, zadziała pantenol i alantoina. Prawidłowe i kompleksowe zadbanie o pielęgnację skóry, znacznie przyczyni się do zniwelowania nieprzyjemnego uczucia.

4. Oparzenia po opalaniu. Słońce bywa zdradliwe. Wystarczy nieświadome wystawienie się na promieniowanie UV, co skutkuje powstaniem rumienia po ekspozycji oraz nieprzyjemnym uczuciem gorąca, podrażnienia i tkliwości. Odpowiednia reakcja na oparzenie jest w tym przypadku kluczowa. Należy postawić na pielęgnację regenerującą, która schłodzi, ukoi i przyspieszy proces gojenia skóry – w tym pomoże panthenol, alantoina oraz ferment Lactobacillus – dobroczynnych bakterii kwasu mlekowego, dzięki czemu kompleksowa pielęgnacja zadziała skuteczniej niż tradycyjne metody.

5. Podrażnienie po goleniu to częsty problem, który doskwiera nam szczególnie latem, gdy chcemy cieszyć się czasem na plaży, a na ciele pojawiają się podrażnienia i zaczerwienienia. Odpowiednia pielęgnacja jest w stanie zdziałać cuda. Przeciwzapalne i kojące składniki balsamu, takie jak betaina, sproszkowane liście Matchy czy ekstrakt z czarnego świerku, przyspieszają regenerację naskórka, zmniejszają podrażnienie i zaczerwienienie. 

6. Przebarwienia – to problem, który dotyczy nie tylko twarzy. Przebarwienia na dłoniach czy przedramionach powodują, że skóra wygląda na starszą. W multifunkcyjnym balsamie znajdziesz również składniki zapobiegające procesowi fotostarzenia – np. ekstrakt z czarnego świerku.

7. Szorstkość skóry. Jeśli chcesz, aby skóra była przyjemna w dotyku, musisz pamiętać o tym, że miękkość zapewni przede wszystkim odpowiednie nawilżenie. Codzienne stosowanie naszego balsamu sprawi, że bioaktywny analog ceramidów z oleju meadowfoam zadba o miękkość i jędrność skóry

8. Starzenie – skóra sucha ma tendencję do szybszego starzenia się. W tym przypadku kluczowa jest regularna, staranna pielęgnacja. Nie zapominaj o nawadnianiu organizmu i spożywaniu antyoksydantów w postaci owoców i warzyw.

Skład balsamu zaprojektowaliśmy specjalnie tak, aby był uniwersalny – do każdego problemu skórnego, ale także do codziennej pielęgnacji. Sprawdzi się na wakacjach nad morzem, ale także po goleniu. Balsam jest odpowiedzią na różne potrzeby skóry, a dodatkowo jest bardzo przyjemny w użytkowaniu i nie pozostawia uczucia tłustości na skórze. Dzięki temu zyskujesz nie tylko odżywienie, ale również komfort w codziennym użytkowaniu.

 

Przebarwienia skóry – jak się ich pozbyć?

Przebarwienia to problem, który dotyczy większości z nas. Wygląd skóry z przebarwieniami kojarzy się głównie z procesem starzenia, dlatego nie są one przez nas pożądane i staramy się je za wszelką cenę wyeliminować. Wielokrotnie podejmowane działania są nieprawidłowe, co powoduje odwrotny efekt – pogorszenie stanu skóry. Aby skutecznie walczyć z przebarwieniami, należy wiedzieć jak i dlaczego powstają.


Jakie rodzaje przebarwień możemy wyróżnić?

Przebarwienia możemy podzielić ze względu na głębokość – tutaj wyróżniamy przebarwienia naskórkowe (płytkie), skórno-naskórkowe (mieszane) oraz skórne (najgłębsze i najtrudniejsze do zniwelowania).

Możemy podzielić je również ze względu na rodzaj:

1. Piegi – płytkie przebarwienia naskórkowe, łatwe do zniwelowania. 

2. Melasma (ostuda) – głębokie przebarwienia, których zniwelowanie wymaga dużo czasu i cierpliwości, występują symetrycznie na twarzy.

3. Plamy soczewicowate (starcze)– ciemne plamy na skórze o charakterze głębokim.

4. Przebarwienia pozapalne – przebarwienia, w których oprócz pigmentu, mamy również siatkę naczyń włosowatych, która pozostała po zmianie zapalnej.

 

Dlaczego powstają przebarwienia?Przyczyn powstawania przebarwień może być bardzo wiele. Co więcej – może nawet występować kilka przyczyn na raz. Wśród najczęstszych powodów możemy wymienić:


– nadmierną ekspozycję na promieniowanie UV, brak fotoprotekcji
– problemy hormonalne, zażywanie antykoncepcji hormonalnej, ciąża, menopauza
– zażywanie leków i ziół fotouczulających
– używanie kosmetyków uwrażliwiających na promieniowanie UV
– choroby wątroby
– choroby tarczycy
-choroby nadnerczy
– uszkodzenia skóry
– stany zapalne
– przegrzanie skóry w danym miejscu (często występują w wyniku noszenia okularów z metalowymi oprawkami w upały)
-stres

Aby pozbyć się przebarwień, najlepiej jest działać wielokierunkowo.
Przede wszystkim należy pamiętać o ochronie przeciwsłonecznej. Krem z filtrem to najlepszy przyjaciel skóry. Oprócz potwierdzonego działania przeciwstarzeniowego, zapobiega powstawaniu nowych przebarwień oraz ciemnieniu tych istniejących. Oprócz stosowania kremów z spf, warto unikać kontaktu skóry twarzy ze słońcem. Nie tylko dla wyglądu, ale przede wszystkim dla zdrowia, warto wybrać miejsca zacienione, nosić nakrycia głowy i okulary przeciwsłoneczne.


Po drugie – pielęgnacyjny minimalizm to droga do sukcesu. 

Masz wiele kosmetyków na przebarwienia i żaden z nich nie jest zadowalający?
Przebarwienia nie lubią podrażniania i nadmiernej stymulacji. Zamiast atakować przebarwienia w każdym kroku pielęgnacyjnym, skup się na jednym, maksymalnie dwóch kosmetykach, które mają działać na przebarwienia. W pozostałej pielęgnacji postaw na nawilżanie i regenerację.

Zadbaj o podaż antyoksydantów. Zarówno w codziennej pielęgnacji, jak i codziennej diecie, wpływ antyoksydantów na stan skóry i zdrowie organizmu jest nieoceniony. W kwestii przebarwień, zapobiegają one procesom utleniania, co przyczynia się do poprawy wyglądu skóry.

Działaj różnorodnie. Składniki niwelujące przebarwienia mają różne mechanizmy działania. Możemy podzielić je na te, które:
– złuszczają – np. kwasy, retinoidy
– hamują aktywność tyrozynazy – enzymu uczestniczącego w produkcji pigmentu skórnego; zmniejszają ilość produkowanego pigmentu – np. kwas azelainowy, hydrochinon, arbutyna, lukrecja, kwas kojowy, witamina C
– zmieniają rozmieszczenie pigmentu – retinoidy
– hamują transport pigmentu do komórek skóry- retinoidy, Niacynamid

Warto dobrać składniki tak, aby wykorzystać więcej niż jeden mechanizm. Na przykład decydując się na witaminę C rano (hamowanie enzymu) i Niacynamid wieczorem (hamowanie transportu) lub Niacynamid rano i kwasy wieczorem (hamowanie i złuszczanie).

Aby ograniczyć ryzyko podrażnień do minimum, warto używać kosmetyków, które zawierają w składzie więcej niż jeden składnik działający na przebarwienia. Dzięki temu skóra nie będzie przebodźcowana czy podrażniona. Zyskasz także w ten sposób dodatkowy czas na regenerację.

Wychodząc naprzeciw potrzebom skóry z przebarwieniami, możemy polecić nasze multifunkcyjne serum. Kosmetyk zawiera aż 3 składniki, które działają na przebarwienia – witamina C, w najlepszej formie tetraizopalmitynianu askorbylu, Niacynamidekstrakt z kanadyjskiej sosny białej, który hamuje wytwarzanie pigmentu. Zawarte dodatkowo składniki kojące i regenerujące przyspieszają  proces odbudowy skóry i zapobiegają podrażnieniom. Serum stosuj rano lub wieczorem, na zmianę z regenerującymi kosmetykami np. Antyoksydacyjnym kremem nawilżającym.

Podsumowując – kluczem jest cierpliwość. Walka z przebarwieniami to maraton, a nie sprint. Wybraną pielęgnację stosuj konsekwentnie, nie zmieniaj produktów co chwilę, a Twoja skóra odwdzięczy się promiennym wyglądem.

 

Krem do rąk – jakie składniki powinien zawierać?

Pielęgnacja twarzy stanowi ważną część codziennych rytuałów. Twarz jest naszą wizytówką – jest nieustannie na widoku i dlatego zależy nam na jej pięknym wyglądzie. A co z resztą skóry ? Nasze dłonie są tak samo, o ile nie bardziej, narażone na czynniki zewnętrzne. Odsłonięta skóra jest podatna na działanie wiatru, promieniowania UV, zanieczyszczeń powietrza, a w przypadku dłoni również detergentów, bakterii, środków do dezynfekcji czy urazów mechanicznych.

Skóra dłoni jest miejscem, zaraz obok okolicy oka i szyi, które starzeje się najszybciej.  Z czego to wynika? Powierzchnia dłoni jest nieustannie wysuszana i podrażniana. A skóra sucha to skóra, która szybciej się starzeje. Omawiana okolica zawiera dużo gruczołów potowych, a bardzo mało łojowych, co dodatkowo wpływa na jej skłonność do wysuszania. Dłonie są naszą wizytówką i zasługują na specjalne traktowanie oraz dopasowaną do ich potrzeb pielęgnację.

Regularna troska przynosi efekty długofalowe. Systematyczne dbanie o skórę, niezależnie od pory roku, wydaje się zupełnie normalne w przypadku skóry twarzy. Dlaczego nie pielęgnujemy dłoni cały rok, skoro otrzymują one tak wiele bodźców ze świata zewnętrznego? Odpowiednio zadbana skóra odwdzięczy nam się w okresie zimowym – będzie mniej skłonna do przesuszenia oraz wraz z upływem czasu – będzie się wolniej starzeć.


Jak prawidłowo dbać o skórę dłoni?

  1. Warto wziąć pod lupę codzienne aktywności – zacząć sprzątać i myć naczynia w rękawiczkach. Codzienny kontakt z detergentami to zbędny test wytrzymałości delikatnej powierzchni dłoni. Środki powierzchniowo-czynne, z których korzystamy przy obowiązkach domowych, bardzo wysuszają skórę i prowadzą do jej uszkodzenia, a nawet pękania.

    2. W okresie zimowym warto pamiętać o rękawiczkach, a  latem o kremie z filtrem. Zimą skóra jest jeszcze bardziej narażona na czynniki zewnętrzne. Wiatr i mróz osłabiają jej wrażliwe struktury, doprowadzając do ekstremalnego wysuszenia, podrażnienia, a nawet pękania. Rękawiczki stanowią skuteczną barierę przed światem zewnętrznym.
    Latem, aby chronić skórę przed fotostarzeniem (starzeniem wynikającym z uszkodzeń spowodowanych promieniowaniem UV) należy pamiętać o nakładaniu kremu z filtrem na grzbiety dłoni, szczególnie podczas jazdy rowerem czy autem, bo właśnie wtedy są wystawione na działanie słońca.

 

3. Warto pamiętać o nawyku nakładania kremu zaraz po umyciu dłoni. Kosmetyki do mycia dłoni niestety oprócz usuwania brudu i tłuszczu z powierzchni dłoni, usuwają również cenne lipidowe struktury skóry. Wpływa to na jej rozszczelnienie i zwiększoną utratę wody oraz nawilżenia. Aby uzupełnić ubytki w skórze, warto sięgnąć po bogaty krem do rąk. Co zrobić, żeby ten nawyk wszedł w krew? Krem postaw nie tylko obok mydła do rąk, ale też w sypialni – przed nocną regeneracją wesprzyj swoja skórę i obficie posmaruj ją regenerującym kremem.

Krem do rąk – jakie składniki powinien zawierać?

Idealny produkt do pielęgnacji dłoni powinien zawierać składniki, które uszczelniają naskórek, wypełniają przestrzenie między komórkami i w ten sposób zapobiegają parowaniu wody. Takim działaniem charakteryzują się ceramidy, cząsteczki naturalnie występujące w skórze, stanowiące jej “cement”.

Ceramidy zapobiegną parowaniu wody, warto więc jeszcze dodać składnik nawilżający, który będzie wiązał wodę w naskórku. Może być to betaina i kwas hialuronowy. Kwas hialuronowy, z racji różnej wielkości cząsteczek, wiąże wodę i nawilża skórę na wielu poziomach i odżywia ją na różnych głębokościach skóry, nie tylko na powierzchni. Z kolei betaina działa silnie nawilżająco i ochronnie.

Skwalan to kolejny składnik naturalnie występujący w skórze. Regeneruje on barierę hydrolipidową, zabezpiecza skórę przed parowaniem wody, podrażnieniami i nadaje skórze miękkości oraz elastyczności.

Nawilżenie to jednak nie wszystko. Aby utrzymać skórę w zdrowiu, elastyczną i miękką, należy ją nieco natłuścić. Tutaj mamy szereg substancji, które uzupełniają naturalnie występujące lipidy. Są jednak składniki wyjątkowe, które oprócz właściwości uszczelniających, zabezpieczających, pełnią także różne inne funkcje. Na przykład masło Shea ma właściwości kojące, regenerujące i zmniejszające podrażnienia. Poza właściwościami nawilżającymi, działa również przeciwzapalnie.

Olej z nasion czarnej porzeczki to dodatkowe bogactwo antyoksydantów. Chroni naszą skórę przed wolnymi rodnikami, smogiem i innymi zanieczyszczeniami z powietrza. Zmniejsza zaczerwienienie i podrażnienie skóry.

Mało popularny składnik – olej Tamanu – to skarbnica kwasów omega 3, które działają przeciwzapalnie, uszczelniająco, gojąco i przeciwutleniająco.

Warto również przyjrzeć się składnikom niestandardowym, takim jak różne ekstrakty roślinne, które będą przyspieszać procesy gojenia się skóry. To szczególnie przydatne w przypadku trudnej skóry dłoni. Tego typu składnikiem jest zioło ajurwedyjskie Swertia Chirata, które pogrubia skórę zapobiegając dalszym uszkodzeniom. Z kolei ekstrakt z alg morskich regeneruje barierę hydrolipidową i redukuje stany zapalne.

Często na dłoniach czujemy pieczenie i ekstremalne wysuszenie. Odpowiedzią na taki stan rzeczy jest alantoina. Jej łagodzące właściwości przynoszą uczucie ukojenia i komfort na skórze. Z kolei wosk candellila pozostawia na skórze ochronny, nietłusty film, który zabezpiecza ją przed kolejnymi czynnikami mechanicznymi.

Kolejnym wyjątkowym składnikiem, na który warto zwrócić uwagę, jest ferment bakterii ekstremofilnych, które żyją w ekstremalnych warunkach. Nawilża, przynosi ukojenie, przyspiesza regenerację naskórka i zwiększa elastyczność.

Podsumowując wybór kremu do rąk nie powinien być przypadkowy. Warto dobrać krem, który nie tylko będzie miał składniki natłuszczające, ale również regenerujące, przynoszące ukojenie i działające przeciwzapalnie.
Wszystkie je znajdziesz w naszym najnowszym produkcie – Regenerującym kremie do rąk i paznokci, który działa nawilżająco, regenerująco oraz zmniejsza negatywne odczucia przesuszonej skóry. Mimo takiego bogactwa składników aktywnych krem jest lekki i nie pozostawia uczucia tłustości.

Matcha – dlaczego warto ją włączyć do codziennej pielęgnacji?

Matcha to sproszkowana odmiana japońskiej zielonej herbaty (Camellia sinensis) z odmiany Tencha. Dzięki specjalnej metodzie uprawy jest bogata w związki antyoksydacyjne. Zgodnie z tradycyjną metodą, przez większość okresu wegetacji krzewy herbaciane są przykrywane bambusowymi matami w celu zacienienia liści przed nadmiernym i bezpośrednim działaniem promieni słonecznych. W trakcie tego procesu rośliny są w stanie wyprodukować większe ilości aminokwasów i związków bioaktywnych, w tym chlorofilu i teaniny. Są one odpowiedzialne za niepowtarzalny i charakterystyczny smak oraz intensywny kolor matchy. W rezultacie matcha jest ceniona za swoją jakość i wysoką zawartość związków prozdrowotnych. Dlaczego warto wykorzystywać ją nie tylko przemyśle spożywczym, ale również jako cenny składnik kosmetyków?

Jakie korzyści pielęgnacyjne wynikają z obecności wyjątkowych, naturalnych składników? 

Matcha kryje w sobie niezwykłe bogactwo składników, które mają realny wpływ na kondycję skóry. Lista jest długa, ale warto pochylić się nad każdym punktem. Niezwykłe działanie antyoksydacyjne i prozdrowotne to argumenty, które zachęcają, aby wdrożyć Matchę do codziennej pielęgnacji.

Po pierwsze polifenole  (inaczej katechiny) to roślinne związki o działaniu antyoksydacyjnym np. EGCG, ECG, EGC. Stanowią aż 30% suchej masy Matchy.
Katechiny neutralizują wolne rodniki, które mają zdolność do uszkadzania struktur skóry, przyspieszają starzenie skóry i zwiększają ryzyko powstawania przebarwień. Katechiny zwiększają także aktywność detoksykacyjną enzymów w tym peroksydazy glutationowej, katalazy i reduktazy glutationowej. Badania naukowe potwierdzają, że mają większą zdolność antyoksydacyjną niż glutation, witamina C i flawonoidy, co świadczy o ich kluczowej roli w detoksykacji i antyoksydacji.

Na liście znajduje się także kofeina, która ma udowodnione działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne. Dodatkowo delikatnie pobudza, przyspiesza metabolizm i mikrokrążenie skóry. Sprawia, że skóra jest lepiej odżywiona, zyskuje zdrowszy koloryt i rozświetlenie, a cienie zostają zmniejszone. Świetnie się sprawdza w przypadku skór dojrzałych i zmęczonych.

Musimy wspomnieć także o kwasach fenolowych, które są roślinnymi metabolitami wtórnymi. Charakteryzują się silnym działaniem antyoksydacyjnym i przeciwzapalnym. Istnieją również doniesienia, że ​​hamują wzrost komórek rakowych. Dodatkowo zmniejszają aktywność enzymu tyrozynazy, który uczestniczy w procesie powstawania przebarwień.

Z kolei rutyna jest związkiem polifenolowym i silnym przeciwutleniaczem. Jej połączenie z kwasem askorbinowym może nasilać ochronne działanie obu substancji, wzmacniając naczynia krwionośne. Ma działanie przeciwutleniające, stwarza możliwości zapobiegania stanom zapalnym i stanom uszkodzeń wolnorodnikowych.

Nie można zapomnieć o kwercetynie, która jest substancją fitochemiczną o działaniu przeciwutleniającym i neuroprotekcyjnym. Co więcej, połączenie kwercetyny z wcześniej wspomnianym EGCG może nasilać działanie przeciwrakowe obu składników.

Dobrze znana witamina C to jeden z najlepiej przebadanych antyoksydantów w świecie kosmetycznym. Ma działanie antyoksydacyjne, rozświetlające, niwelujące przebarwienia. Działa wzmacniająco na naczynia krwionośne oraz uczestniczy w produkcji kolagenu.

A skoro mowa o witaminach – musimy poświęcić chwilę witaminie K, która wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych. Jej obecność wpływa na poprawę kolorytu skóry właśnie w przypadku rozszerzonych i pękających naczyń krwionośnych. Jest także polecana do pielęgnacji skóry osób starszych, które borykają się ze skłonnościami do tworzenia się drobnych siniaków i wylewów. Co więcej, zadba o cery zniszczone w wyniku intensywnego opalania się.

Za wyjątkowy kolor Matchy odpowiada Chlorofil. Oprócz walorów estetycznych zapenia on antyoksydację oraz działanie przeciwzapalne.

Tak wiele antyoksydacyjnych i przeciwzapalnych składników, które zawiera Matcha, powoduje, że staje się ona idealnym składnikiem pielęgnacji w naszym zanieczyszczonym i mało przyjaznym środowisku. Matcha w kosmetykach świetnie sprawdzi się u osób, które dużo przebywają w pomieszczeniach zamkniętych, klimatyzowanych oraz przed ekranem komputera. Pokochają ją również skóry dojrzałe, skłonne do nierównomiernego kolorytu, ziemiste, wymagające rozświetlenia i prewencji przeciwstarzeniowej.  Zapobiegnie ona uszkodzeniom wolnorodnikowym, rozświetli skórę i znacząco spowolni procesy starzenia. Warto wykorzystać wyjątkowe działanie Matchy i wdrożyć ją w poranną pielęgnację, aby chroniła naszą skórę w ciągu dnia. Sprawdzi się także wieczorem – przyspieszy procesy regeneracji, będzie działać przeciwzapalnie i rozświetlająco.

 

 

Menopauza. Jakie składniki aktywne pozwolą zatrzymać młodość?

Menopauza to naturalny i fizjologiczny proces zachodzący w organizmie kobiety. Zmiany hormonalne występujące w jej wyniku obejmują nie tylko wahania nastrojów czy uderzenia gorąca. Mają one również bardzo duży wpływ na stan skóry. Dziś porozmawiamy o tym, co można zrobić, żeby zatroszczyć się o siebie w tym sezonie życia i jak naturalnie pielęgnować swoją cerę w okresie przekwitania.

Menopauza – jakie zmiany zachodzą w ciele kobiety?


W okresie klimakterium w organizmie kobiety dochodzi do mocnego obniżenia poziomu estrogenów – żeńskich hormonów płciowych. W ten sposób ciało w naturalny sposób blokuje możliwość zajścia w ciążę w pewnym wieku. Należy jednak pamiętać, że estrogeny to nie tylko hormony płodności, ale również młodości i pięknej skóry.

W wyniku zmian hormonalnych dochodzi do wielu zmian w skórze. Następuje pogrubienie warstwy rogowej naskórka (martwa część skóry), co skutkuje zwiększeniem szorstkości skóry i  utratą wody. Skóra wygląda na szarą, matową i zmęczoną. Z kolei skóra właściwa, w której znajduje się kolagen i elastyna – ulega znacznemu ścieńczeniu. Rusztowanie naszej skóry robi się coraz bardziej cienkie i wiotkie, dlatego wiele kobiet po ok. 6 miesiącach od ostatniej miesiączki zauważa duży spadek jędrności i nawilżenia. Możemy wtedy zauważyć, że skóra wygląda na znacznie starszą niż w poprzednich miesiącach, a jej wygląd uległ nagłemu i znacznemu pogorszeniu.

Menopauza często kojarzy nam się z nagłymi uderzeniami gorąca. Nie pozostaje to bez wpływu na skórę. Częste i nagłe rozszerzenie naczyń krwionośnych w skórze może skutkować pojawieniem się utrwalonych naczynek (teleangiektazji), a nawet trądziku różowatego. W tym okresie kobiety bardzo często zauważają, że muszą być ostrożne i zachowawcze przy doborze pielęgnacji. Skóra, ze względu na większą skłonność do rumienia oraz ścieńczenie skóry, staje się bardziej reaktywna. Wcześniejsze, z powodzeniem stosowane składniki aktywne, teraz mogą wywołać podrażnienia, świąd i wysypkę.

Trądzik to domena wieku młodego? Niestety nie. Podczas przekwitania, z racji spadku ilości estrogenów, zaczynają dominować androgeny (tzw. męskie hormony płciowe). Ich dominacja może skutkować nasileniem wydzielania sebum, a nawet powstawaniem zmian trądzikowych. Trądzik w tym wieku jest trudniejszy do leczenia, ponieważ skóra jest bardziej wrażliwa i reaktywna. Nie możemy zadziałać mocno drażniąco i złuszczająco. Z taką skórą należy obchodzić się bardzo delikatnie. Dodatkowo, z racji dominacji hormonów męskich, na skórze można zauważyć ciemnienie włosków w okolicy wąsika, żuchwy czy policzków. Jest to jak najbardziej naturalne i powszechne – wynika ze zmian hormonalnych.

Zmiany w okresie menopauzy wpływają również na koloryt skóry. Oprócz tego, że skóra staje się bardziej szara i mniej lśniąca, to melanocyty (czyli komórki z pigmentem skórnym) zaczynają zbierać się w grupy, dając widoczne na powierzchni skóry przebarwienia – w miejscach, w których się grupują oraz odbarwienia – w miejscach, z których znikają.


Zatrzymać młodość – jakie składniki aktywne mogą w tym pomóc?


Przede wszystkim należy skupić się na nawilżeniu i odbudowie skóry. Warto szukać kosmetyków, który zawierają kwas hialuronowy czy trehalozę, które wiążą wodę i utrzymują nawilżenie w skórze. Kwas hialuronowy można znaleźć w wielu kosmetykach, warto jednak sięgnąć po taki, który zawiera kwas hialuronowy o różnej wielkości cząsteczek. Cząsteczki mniejsze wnikną głębiej w skórę, zapewniając nawilżenie na głębszych poziomach, a większe cząsteczki utrzymują nawilżenie w powierzchownych partiach skóry. Taka różnorodność cząsteczek zapewnia optymalne i pełne nawilżenie. Tego typu kwas hialuronowy znajdziesz np. w naszym multifunkcyjnym serum, przeciwstarzeniowym kremie pod oczy czy Antyoksydacyjnym kremie nawilżającym.
A skoro mowa o antyoksydantach, warto zadbać o to, aby skóra była dobrze chroniona przed wolnymi rodnikami, promieniowaniem UV, smogiem czy zanieczyszczeniami powietrza. Antyoksydanty to składniki, które łączą się z cząsteczkami niszczącymi naszą skórę i neutralizują je. Wszystkie nasze kosmetyki są w dużej mierze oparte na antyoksydantach. To właśnie antyoksydanty, takie jak np. Matcha to klucz do długotrwałej młodości. Dlatego znajdziesz je w każdym naszym produkcie.

Zmiany hormonalne i tendencja do powstawania przebarwień i odbarwień, to tak naprawdę sygnał, aby poszukać składników o działaniu wyrównującym koloryt, rozjaśniającym i rozświetlającym. Jeśli odpowiednio wcześnie zaczniemy stosować składniki regulujące pigmentację skóry, tym większa szansa, że nie będziemy musiały borykać się z przebarwieniami. Jakich składników należy szukać? Niacynamidu, witaminy C lub ekstraktu z kanadyjskiej sosny białej, które znajdziesz w multifunkcyjnym serum.


Czym skorupka za młodu…


Okres menopauzy to czas, w którym ponosimy konsekwencje prawidłowego lub nieprawidłowego dbania o skórę. To właśnie wtedy najbardziej widoczne stają się objawy uszkodzeń skóry wywołane promieniowaniem UV czy ignorowania potrzeb skóry, takich jak nawilżenie czy stymulacja.

Jak pielęgnować skórę jako 20, 30 latka, aby w okresie menopauzy cieszyć się zadbaną i piękną skórą?

  1. Chroń skórę przed słońcem. Promieniowanie UV niszczy struktury kolagenu i elastyny. Osłabia ich włókna, prowadząc do utraty jędrności i owalu twarzy.
  2. Nawilżaj. Każda skóra wymaga nawilżenia. Zarówno sucha, jak i tłusta. Organizm składa się w dużej mierze z wody i to w środowisku wodnym odbywają się wszelkie procesy metaboliczne. Odwodnienie skóry to nie tylko spowolnienie procesów regeneracji czy naprawy, ale przede wszystkim skóra odwodniona to skóra mało elastyczna. Gdy komórki naskórka są napęczniałe wodą – nasza skóra staje się napięta i elastyczna.
  3. Stymuluj. Pobudzaj swoją skórę do przebudowy. Dawaj jej sygnały. Wprowadź do pielęgnacji kosmetyki np. z ekstraktem z szarotki alpejskiej (Antyoksydacyjny krem nawilżający), witaminą C w formie tetraizopalmitynianu askorbylu, która uczestniczy w syntezie kolagenu (multifunkcyjne serum), Niacynamidem, który stymuluje skórę do produkcji ceramidów i uszczelniania naskórka (multifunkcyjne serum). 

Zadbaj o swoją skórę dziś, dobierając kosmetyki o różnorodnych, wartościowych składnikach. Małe zmiany i przemyślana pielęgnacja to inwestycja, za którą będziesz sobie wdzięczna.